MIOT C

14.04.2021 w naszej hodowli przyszedł na świat kolejny miot.

Zaczęliśmy się zastanawiać, czy kolejny miot po 3 latach w ten sam dzień roku to już można zaliczyć jak szóstkę w lotto 😉

Zaskoczeni wynikiem byliśmy bardzo. Nigdy dotąd nasze mioty nie były tak liczne. Ponadto nigdy dotąd nie byliśmy tak zaskoczeni ubarwieniem naszych szczeniąt 😀

Georgina wraz z Apollem stwierdzili, że pierwsze Hovawarty w Regius Silva były czarne i tak musi pozostać. Urodziło się zatem 7 suczek i 3 pieski w czarnym umaszczeniu. Nic dodać nic ująć…. widok jest nieziemski.

16.04.2021

Zaczynamy przyzwyczajać się do nowego. 10 Szczeniaków to dla nas wciąż szok 🙂 , ale jest fajnie. Nastąpił podział obowiązków i ustaliliśmy dyżurowanie. Zaprzątnęliśmy pół rodziny do pracy :). Mamy możliwość pracy zdalnej (o!! pandemia ma jednak dobre strony!) i zamierzamy to bardzo wykorzystać :). Czeka nas piękny czas do samych wakacji…

Tymczasem szczeniaki rosną. Z jednym wyjątkiem na prawdę pięknie przybierają na wadzę i cieszą nasze oczy. Postanowiliśmy, z uwagi na okoliczności, zawęzić wybór imion dla naszych szczeniaczków do tematów około roślinno-ogrodowych…. wszak w „domu ogrodnika” przyszły na świat.

19.04.2021 poniedziałek czas start

Kilka dni minęło. Zaczynamy nowy tydzień 🙂 zaczyna nas też rozpieszczać pogoda… Słońce gorące 🙂 Maluchy w kojcu zaczynają się wygrzewać w wiosennej energii.

21.04.2021 – pierwszy tydzień za nami.

Spędzamy całe dnie jakby w domu… ale czas dalej ucieka prędko. Może nawet jeszcze szybciej. Wagi naszych czarnuszków rosną… Cieszymy się. Praktycznie wszyscy przybierają równo na wadze, ale mamy jednego lidera, który baaaardzo lubi jeść ;). Poza tym po pierwszym tygodniu uznaliśmy, że czas na małą reorganizację lokalową i tak: szczeniaki zajęły tymczasowo centrum domu wszakże niedługo zaczną chcieć oglądać świat 🙂

22.04.2021 piękna wiosna za oknem

24.04.2021 kolejny weekend w trakcie

Dzisiaj wraz z naszą jedną nową rodziną wybraliśmy imię dla suczki. Wśród naszych szczeniaków rośnie COFFEE :)… bardzo a to bardzo nas to cieszy. Idealne imię zważywszy na ten świat czarnego espresso.

U nas wiosna w pełni, lecz niestety pogoda taka trochę jak to w kwietniu – trochę zimy i trochę lata… szczeniaczki nie zwracają uwagi na żadne niedogodności. Z wielką uwagą obserwujemy coraz to sprawniejsze przemieszczanie się po kojcu oraz coraz to dziwniejsze pozycje do spania… Możemy zdecydowanie ogłosić, że prawie pierwsze chwiejne i prawie brzuchem po ziemi kroki już za nami 🙂

28.04.2021 dwa tygodnie już za nami 🙂

Nie wiemy kiedy, ale już minęło nam w tym nowym porządku dwa tygodnie. Maluchy już takie małe nie są… mamy kamień milowy w postaci podwojenia wagi już za nami. Mamy również w większości otwierające się już oczka oraz bardziej skoordynowane przemieszczanie się na czterech łapach. Mamy również pierwsze próby ucieczki z kojca 😀 …. a dopiero co rozmawiałam na temat instynktu hovawarta w kwestii pilnowania domostwa i nie wędrowania…. Czyli jak zazwyczaj wyjątek potwierdza regułę ;). Na szczęście póki co w tym wypadku to najzwyklejsza ciekawość świata i bardzo nas to cieszy 🙂

3.05.2021 Majówka w domowych zaułkach 😉

Tego roku wiosna nas nie rozpieszcza. Niestety jest zimno i mokro… liczymy, że wiosenne przymrozki są już za nami, ale aura za oknem zbytnio nas nie wprawia w słoneczny nastrój. Gdzie jest ten maj, który znamy i kochamy … Majówka w tym roku okazała się być majówką jedynie 1 maja, kiedy w naszym lesie panowała bezwietrzna pogoda, chociaż słońca zabrakło to i tak udało nam się w końcu rozpalić ognisko. Akcent tradycyjny był. Ciepła aura zapowiadała niestety już o północy, że kolejne dni przyniosą opady… i tak było. Kolejne dni pogody barowej… tylko bary zamknięte, poza tym mlecznym 😉

Szczeniaki otworzyły oczy, zaczynają uciekać z kojca i już pomału czas na zwiększenie zabezpieczenia domowego dobytku … Dywan jest oczywiście fajniejszy niż koc. Tylko dywany się trudniej pierze, więc pomału czas na zwijanie 🙂 Zaczynamy stopniową eksploracje domowego zacisza… w tym tygodniu wybieramy się na pierwsze odrobaczenie, zaczynamy planować i rozszerzać dietę.

7.05.2021 Pierwsza wyjazdowa impreza weterynaryjna

Dzisiaj korzystając ze zdalnej pracy postanowiliśmy udać się na wizytę i należne odrobaczenie. Zdalnie tej powinności tym razem załatwić się nie dało. Za to kolejne odrobaczenie mamy już w domowej apteczce. Dzisiaj nasza Pani Janinka uznała, że szczeniaczki są piękne, zdrowe i dorodne ;)… Osiągneliśmy wagi różne. Nasz niebieski piesek wagi ciężkiej zwany kluską ma 2600 na liczniku. Średnia waga 2200 do 2400 bez wyraźnego podziału na płeć. Cieszymy się zwłaszcza z tego, że nasze najmniejsze dogoniły średnią 🙂

8.05.2021 czas eksploracji

Wczoraj zdecydowaliśmy nie obcinać pazurków u weterynarza i wdrożyć klasyczny plan – BRUK. Maluchom bardzo się podobało. Kolejny etap przed nami. W końcu nowe rozrywki przed nami. Tylko mama jakoś nie do końca zadowolona…. jak można opanować taką gromadkę 😉

9.05.2021 rozszerzanie diety

Dzisiaj ponownie wielki dzień… zaczynamy używać pyszczków do jedzenia stałego. Dzisiaj w jadłospisie bar mleczny oraz mus…. Tak jest bardzo apetycznie i ciekawie jeść z miski. Az miski na trawie…. Wiedzieliście to? Zamysł był: czerwone miski dla dziewczynek a niebieskie dla chłopców;) Nie udało się…no ale może niebawem dojdziemy do perfekcji 🙂

10.05.2021 pierwsze upały .. majowe 🙂

Prognoza pogody zamiast szykować nam szok termiczny na zimnych ogrodników każe szybko zmieniać obuwie na takie z co najmniej letniej kolekcji. Dzisiaj temparatura sięgnęła u nas 27 stopni….jest mega przyjemnie rano, ale popołudnie to już prawie Grecja w sierpniu ;). Także ewakuacja była skuteczna i popołudniem zawinęliśmy się do domu. Poczekamy, aż nam przygotują więcej zabawek w kojcu 🙂

12.05.2021 Rośniemy, jemy i śpimy… czas leci

Za nami pierwsze dwa dni upałów. Było ciepło. Bardzo ciepło a nawet upalnie, gdyż w słońcu temperatura przekraczała 30 stopni. W sumie szybciej niz przewidywaliśmy szczeniaki zaczęły jakby doświadczać „kąpieli”… w miskach z wodą do picia pływać się nie nauczą, ale stanowczo mogą się całe wymoczyć, co z wielką chęcią w trakcie tej pogody wdrażały w życie. Młodziaki już się zaaklimatyzowały na nowym placu zabaw. Poznają nowe środki transportu i kontynuują naukę, jak jeść 😉 .. Rozdział misek jeszcze nie do końca jest opanowany, ale pracujemy nad tym, żeby każdy nasz szczeniaczek jadał ze swojej miski sam.

17.05.2021 restauracje się otwierają a nasz bar mleczny pomału zamykają 😉

Przychodzi zawsze taki moment, kiedy szczeniaki są już na tyle duże i mają na tyle piękne uzębienie, że karmienie dla suki robi się dość uciążliwe… pomału nasza złota Ina kończy swoją mleczną przygodę. Pozatym szczeniaki rosną, ale wciąż nie na tyle, żeby nie uciekać z placu zabaw ;)… niestety co mniejsze i sprawniejsze suczki potrafią czekać na karmienie z drugiej strony siatki… mamy nadzieję, że dzień w którym przyjdzie nam wszczynać poszukiwania za czarnulami nas ominie :D. Tymczasem zrobiło się już na tyle przyjemnie, że wychodzimy o 7 na dwór i wracamy o 7… czyli 12stki na świeżym powietrzu podczas których odpoczywamy, bawimy się, odsypiamy, zjadamy obiadek, explorujemy otoczenie i obserwujemy świat 🙂

19.05.2021 lato, lato wszędzie…

niestety atak na mamę pomału kończy się klęską… na szczęście bar miseczkowy jest juz otwarty 🙂

22.05.2021

Dzisiaj dzień prawie jak co dzień z drobną zmianą… zmianie uległ kojec. Nasza Pańcia uznała, że możemy sie pobawić w dużym kojcu dla dużych psów. Mama była szczęśliwa… ale tata jakby już mniej….no i u nas w końcu zakwitły kasztany… te normalne i te niezwykłe 🙂

24.05.2021 mały trening rodzicielski 😉

27.06.2021 rura to rura czy nie rura?

Od dzisiaj znowu kolejny nowy element na naszym placu zabaw. Mega fajnie bo szczeniakom bardzo się podoba. Ten miot jest wyjątkowy… no a rura skończyła jak buda… chyba musimy dołożyć kolejny metr bo w deszczu mieszczą się tylko cztery 😉

No i pozatym jesteśmy bardzo grzeczne 🙂 Jednak geny zobowiązują 😉

30 maj 2021…. czy w kapuście znajduje się tylko małe dzieci 😉

3.06.2021 gorący długi weekend 🙂

Ostatnie dni były wyjątkowo urokliwe. Niestety tak to czasami bywa, że jak jest dobrze to zaraz coś się wydarza….. no i mamy nową lampę w ogrodzie. Ina nie jest zbyt szczęśliwa, no ale szczeniaki za to mają frajdę. W końcu nie tylko jedna mama chodzi w kapeluszu kiedy słońce świeci 🙂

4.06.2021 Lato w pełni

12.06.2021 przegląd hodowlany

Trochę zamieszania było dzisiaj… przede wszystkim okazało się w tym tygodniu, że zasady wydawania metryk uległy zmianie, bo pandemia jest w odwrocie…. także musieliśmy zebrać nasze towarzystwo na wycieczkę 🙂 Ale było warto. Piękny opisik dostaliśmy:) A nasze towarzystwo trochę pozwiedzało… a i skoki z bagażnika też próbowane były :(…. nie pozostaje nam już nić innego jak powolne szykowanie się do pierwszych rozstań…. Piękny nowy świat dla naszych maluchów czeka:)

Dzisiaj również nastał pierwszy trudny dzień dla hodowcy. W drogę w nowy świat wybrały się dwie suczki: CHERRY i CYDONIA.

19.06.2021 TROPIKALNE NOCE

Lato takie się u nas zrobiło, że chyba nawet w Chorwacji takiego ciepełka nie mają ;)…. Niestety wiąże się to z tym, że cały nasz rytm dnia się rozjechał… nikt nie chce jeść jak pora karmienia i nikt nie chce spać jak pora spania. No cuż począć kiedy o 23 wieczorem jest wciąż 30 stopni 😉

Pamiętajcie, przy takiej pogodzie NALEŻY BEZWZGLĘDNIE ZAGWARANTOWAĆ PSU ZACIENIONY I MOZLIWIE PRZEWIEWNY KĄT, ZAWSZE SWIEŻĄ WODĘ i MIEJSCE DO OCHŁODY – WANIENKA/JEZIORO/SPRYSKIACZ OGRODOWY 🙂

Jutro, 20 czerwca, do nowego domu na Kaszuby wyrusza nasza COFFEE.

26.06.2021 domowe podróże …. takie sceny to z reguły tylko na filmach, ale jednak czasami zapozować na pace można 🙂 Młodzież takimi rozrywkami oczywiście bardziej zachwycona 😉 . Dzień spędziliśmy ponownie w okrojonym składzie, gdyż wczesnym rankiem nasz piesek imieniem CHABER zapakował się do samochodu wraz z nową rodziną i wyruszył aż do Nowego Sącza. Popołudniu tymczasem w drogę do miasta portowego Gdynia wyruszyła CYNIA.

2.07.2021 exploracja w okrojonym składzie…dzisiaj opuścił nasz dom piesek imieniem CORNUS. Dzieci z nowego domu w okolicach Płocka były na tyle pod wrażeniem taty Cornusa, że postanowiły nazywać go OLO (Junior).

3.07.2021 czy dwa szczeniaki mogą broić tak samo jak dziewięć? Odpowiedź brzmi: mogą nawet bardziej 😉 przy czym niewinymi oczkami wzbudzają naszą miłość, bo przecież są baaaardzo kochane….

Kolejny dzień pożegnań. Do domu dzisiaj wyjechała suczka imieniem CALLUNA. W nowym domu nazywana będzie Pulia. Pozostaje w zachodniopomorskim.

A tyczasem wciąż KOCHAJĄEGO DOMU szuka wciąż pies imieniem CHILLI